Related Collectible
Lore
Obudowa sekstansu
Dla Duchów, które wyznaczają kurs według gwiazd.
Padając w uścisk Savathûn, Immaru pozwolił, aby kostna powłoka jego obudowy zsunęła się, a jego wrażliwy rdzeń roziskrzały same najdrobniejsze dreszcze.
On jest jej biletem do nieśmiertelności. Polisą ubezpieczeniową. Teoretycznie nie ma powodu martwić się o jego życie. Ale czasem nie mógł się powstrzymać od uczucia lekkiego strachu, szczególnie gdy widział tak wiele innych Duchów wysyłanych bam-bam-bam w zaświaty przez mściwe pięści lub fanatyczne pazury.
Ale miło jest być powitanym w domu. Savathûn uniosła go do swojej śmiertelnie poważnej twarzy i przytuliła do policzka jak ukochanego zwierzaka. – Hej, maleńki – zamruczała. – Dobra robota, Immaru.
Immaru znosił to przez całe pięć sekund, zanim się uwolnił i założył z powrotem pancerz, a następnie okrążył jej koronowaną głowę. – Skończyliśmy już tę szopkę? – zapytał. – A może mamy jeszcze zaśpiewać piosenkę i odtańczyć taniec o tym, jak zawsze wiedziałaś, że uda mi się to zrobić?
– Ale ja w to wierzyłam – stwierdziła Savathûn. – Powiedz, jak tego dokonałeś?
– Tylko mi nie mów, że nie wiesz? – Zabawne. Immaru się nie śmieje.
Jej skrzydła układają się wokół niego w łuk. – No pewnie, że wiem – mówi. – Jesteś tutaj, więc to mogło się potoczyć tylko na kilka sposobów. Ale może chcesz mi sam o tym opowiedzieć?
Dobra, niech tam. Immaru może opowiedzieć historię o tym, jak oszukał grupę frajerów.