light.gg

RĘKAWICE PROSPERUJĄCEGO OCALAŁEGO

Legendarne / Łowca / Rękawice / Gauntlets

Ufaj tylko sile własnego ramienia.

Źródło: Renegaci

Set Bonus

Thriving Survivor
2 Piece | Opening Act
Final blows with grenades grant Heat weapons bonus stability and vent speed and grant Primary ammo weapons bonus stability and reload speed.
4 Piece | Room Clearing
Multiple final blows with Heat weapons or Primary ammo weapons grant bonuses to weapon and grenade stats and increased ammo generation for Heat weapons and Primary ammo weapons.

Armor Playground

Potential combinations in this calculator are derived from the actual observed rolls seen by our Bungie API scrapers.

Set Bonus Popularity

All Classes
Hunter Only

Archetype Popularity

All Classes
Hunter Only

Your Armor Rolls

Related Collectible

Lore

Rękawice prosperującego ocalałego

Ufaj tylko sile własnego ramienia.

Nazaire ślizga się na mokrej od deszczu trawie, a jego prześladowca dopada go. Jego prawa ręka drętwieje, gdy kolce niczym ości tną ranę od nadgarstka po ramię. Akolita roju chwyta go za gardło.

Nie powinno go tutaj być. Ale Wieża zakazuje wiedzy, której szuka, a Miasto nie śmie im się przeciwstawić. Dlatego wyruszył w dzicz w poszukiwaniu odpowiedzi, a teraz umrze.

Nawet gdy ciemnieje mu przed oczami, instynkt przetrwania popycha go do walki. Próbuje znaleźć broń boczną sprawną ręką i strzela na oślep. Odłamki kości i krew rozpryskują się na jego dłoniach i twarzy, a śmiech akolity zmienia się w bulgot, gdy ten umiera.

Leży na plecach, dysząc, i mruga, próbując strząsnąć z oczu słony deszcz. W jego piersi wrze histeria. Chce wrócić do domu.

Nagłe migotanie. Nad martwym akolitą pojawia się Duch. Jest potworniejszy od wszystkich innych, nawet tego, który zabrał mu matkę. Bo nosi barwy Roju.

Wychwytuje go z powietrza. – Ty – wysapuje z wysiłkiem – miałeś… nas… chronić.

Nie ma na to kontrargumentu, ponieważ jest Duchem. I tak jak każdy Duch, nie jest obrońcą. Jest kłamcą i złodziejem, nędzną żmiją, i chce mu odebrać wszystko, tak jak robią to mu podobni.

Wbija kciuki w jego oko. Ten miota się i krzyczy. Ściska coraz mocniej, aż coś się luzuje. Rozlega się mdły chlupot, po którym przeszywa go dreszcz chorej satysfakcji.

To pierwszy Duch, jakiego zabił. Przemoczony lodowatym deszczem, umazany krwią i błotem, zawiesza obudowę Ducha u swojego pasa i składa przysięgę: będzie ich więcej.

Top
Loading...
No reviews, yet.