Set Bonus
Armor Playground
Set Bonus Popularity
Archetype Popularity
Your Armor Rolls
Related Collectible
Lore
Rękawice reprezentacyjne Techeuny
„Powiedz mu… Ryzykuję swoim życiem tylko dlatego, że mam tak wiele do stracenia”. – Ozyrys
Święty-14 podążył za trajektorią spadającego Jastrzębia. Dotarł do miejsca katastrofy parę kilometrów dalej.
Patrol Legionu, który przybył wkrótce potem, był gotowy zmierzyć się z kilkoma rannymi cywilami. Ale nie ze Świętym-14. Podczas gdy załoga kuliła się pod jego Osłoną świtu, Święty rzucił swoją tarczą w karabin dowodzącego, a potem go zaatakował.
Nawet bitwa nie zdołała całkiem zagłuszyć jego myśli. Nie czuł się w porządku, że pragnął, by Ozyrys stał tu obok niego, gdy wymienia ciosy z wrogiem. Ozyrys nie był już bezsilny, ale nie był już też taki jak kiedyś. Gdyby się tutaj znalazł, Święty prosiłby go, aby czekał pod Osłoną z innymi.
Ale Ozyrys odleciał na Neptuna i Święty nie mógł dla niego nic zrobić. Pozostało mu tylko oczekiwanie.
Święty przebił pięścią tarczę hoplity, wyrwał ją z garści żołnierza Legionu Cienia i kilkukrotnie rąbnął nią legionistę w głowę.
Gdy skończył, wyciągnął dłoń do najbliższego cywila.
– Chodźcie. Geppetto i ja odprowadzimy was na Farmę.
Kobieta, do której się zwrócił, cięła swój szalik nożem, pracując z pełnym skupieniem, jakby odprawiała rytuał. Spojrzał na wyblakły, fioletowy materiał w jej dłoni i ta chwila wydała mu się znajoma.
Święty opadł na kolano i czekał cierpliwie, aż przywiąże mu pasek materiału do pancerza.
Pewne rzeczy nie zmieniły się tak bardzo. Potrafił być cierpliwy. Ozyrysowi też opowie tę historię, gdy raz jeszcze zobaczą się twarzą w twarz.