Classified Item
Bungie has the ability to expose information in the API that, for whatever reason, is not yet ready to be seen. We call these items "classified".
Sometimes classified items eventually are revealed to be real, in-game items. However, they are usually just junk data that made it into the API that isn't intended to be seen.
We include these items in the database solely to provide a complete view of what is in the API files. You should not take the presence of this item as a guarantee of something coming in a future update or attempt to analyze its presence too deeply. Doing so likely will only lead to disappointment.
This item is categorized as classified because:
- It is a dummy responsible for generating items purchased from vendors or obtained from opening engrams.
Exotic Perks
Złowrogi uścisk
Stats
| Obrona | 0 |
Curated Roll
Lore
Deimosufuzja
Nieświadomy strach rozprzestrzenia się jak pożar.
– Rozkazuję ci, masz to zlizać.
– Jeszcze czego! Sam to zlizuj.
– Nikt nie będzie niczego lizać – deklaruje Novi, patrząc z wyćwiczonym wyrazem obrzydzenia na jej małego brata, Sundera, i ich eliksnijskiego przyjaciela, Phyksiisa.
Chwyciła granat i z całej siły rzuciła nim do jeziora, mając nadzieję, że będzie odbijać się jak kaczka po spokojnej powierzchni wody. Jednak ten zatonął z głośnym, rozczarowującym pluskiem.
– Ech, zmarnowałaś go! – zaczął narzekać Phyksiis.
Powierzchnia jeziora zadrżała, gdy ogromna kolumna wody wzniosła się w powietrze. Cząstki pasma spadały jak krople deszczu, łącząc się i tworząc małe, zielone kształty.
– Biegiem… Biegiem! – krzyknęła Novi. Wątczaki formowały się, gotowe do eksplozji. Nagle osłoniły ich ramiona Łowcy. Nastąpiły trzy detonacje, a potem zaległa cisza.
Novi otworzyła jedno oko i zobaczyła unoszącego się nad nią Ducha. – Co robiliście z granatem?! – krzyknął.
Dzieci spojrzały po sobie z przerażeniem i poczuciem winy.
– Nie obawiajcie się – Łowca szturchnął ich delikatnie, wpatrując się w nich swoimi bursztynowymi oczami.
– My… zamieniliśmy się za niego z jednym chłopakiem w szkole – wyznał Phyksiis. – On ukradł go swojemu tacie.
– Brak możliwości zwrotu – zawyrokował uroczyście Sunder.
– Nawet w przypadku rzadkiej broni Strażników? A to ci dopiero transakcja.
Novi zawahała się, a potem powiedziała cicho – Daliśmy mu sprzęt stazy, który znaleźliśmy w domu. Ale… ale przecież wielu rodziców kolekcjonuje… eee… rzeczy… w tym rzeczy Strażników.
– Do ochrony. Słyszałem, jak rozmawiali o tym pewni Eliksni – mruknął Phyksiis.
– Dokładnie. Po tym, jak pewien gość przyrzekł, że przybędzie do miasta po zmroku – powiedział Sunder i nadął pierś. – Ale ja się nie boję ciemności.
– Nie „po”… tylko ZE zmrokiem. Czymkolwiek to jest – poprawiła go Novi z wyraźnie wyczuwalną obawą w głosie.
Strażnik i Duch odstąpili. – Wydaje się to być potwierdzeniem plotek – wyszeptał Duch. – Obywatele się zbroją.
– Ostrzeż Zavalę – odpowiedział ponuro Łowca.