Classified Item
Bungie has the ability to expose information in the API that, for whatever reason, is not yet ready to be seen. We call these items "classified".
Sometimes classified items eventually are revealed to be real, in-game items. However, they are usually just junk data that made it into the API that isn't intended to be seen.
We include these items in the database solely to provide a complete view of what is in the API files. You should not take the presence of this item as a guarantee of something coming in a future update or attempt to analyze its presence too deeply. Doing so likely will only lead to disappointment.
This item is categorized as classified because:
- It is a dummy responsible for generating items purchased from vendors or obtained from opening engrams.
Special Perks
Stats
| Siła rażenia |
|
43 | |
| Zasięg |
|
22 | |
| • Damage Falloff | |||
| Stabilność |
|
47 | |
| Szybkość dobycia |
|
65 | |
| Prędk. przeładowania |
|
51 | |
| • Reload Time | |||
| Asysta celowania |
|
69 | |
| Generowanie amunicji |
|
54 | |
| Generowane ciepło |
|
90 | |
| Wydajność chłodzenia |
|
90 | |
| Przybliżenie |
|
12 | |
| Lotna skuteczność |
|
19 | |
| Kierunek odrzutu |
|
89 | |
| Pocisków na min | 360 | ||
| Atak | 0 | ||
Curated Roll
Lore
Kompaktowy obrońca
Percepcja to konstrukt metafizyczny.
O świcie Camrin schyliła się, aby powitać lawendę kwitnącą na parapecie jej okna.
– Dzień dobry – powiedziała ze znajomą radością. Podniosła kubek z wodą w stronę rośliny, ale ta zaczęła więdnąć i usychać pod wpływem wschodzącego słońca.
– Ech… a więc nie lubisz wstawać rano? – zamruczała Camrin, a jej głębokie, brązowe oczy wypełniło zaniepokojenie.
***
Pisklę Eliksni świergotało z zachwytem, umieszczając piłkę w ogromnych dłoniach wojownika Wstąpienia.
Wiatr z wielką siłą smagał ich ubrania, a niebo nagle pociemniało. Szybko podniósł pisklę i pobiegł do hangaru, szukając schronienia, zanim z nieba zaczęły spadać odłamki żelaza.
Pisklę z krzykiem wtuliło się w jego ramiona.
– Odwagi, maleńki – zamruczał. – To… tylko deszcz.
***
Chalco uniosła do ust flet, ale w miarę jak grała, jej dźwięki stawały się coraz bardziej zgorzkniałe. Nastroiła instrument i zaczęła od nowa. Ale tonacja dźwięków wciąż opadała, aż F ustabilizowało się w D-dur. Uderzenie w kamerton spowodowało ten sam dysonans.
– Trzeba było uczyć się grać na tamburynie – zamarudziła.
***
– To jest… ciekawe – Ozyrys kaszlnął.
Święty-14 ujął obiema dłońmi swoją ceramiczną filiżankę do herbaty. – Macierz przygotowała tę mieszankę. Ma w sobie… to coś.
Stęknął, bezskutecznie próbując zwolnić chwyt na filiżance.
Z dużym wysiłkiem Ozyrys wyjął ją z palców Świętego. Następnie wcisnął łyżeczkę do swojego kubka. Ta odskoczyła i uderzyła w pozłacaną krawędź.
– Namagnetyzowane – szepnął Ozyrys.
– To nie powinno się zdarzyć – odpowiedział Święty, wytrzymując jego spojrzenie.