Stats
| Prędkość |
|
0 |
Related Collectible
Lore
Myto Charona
Przyjmijcie wieczny podział.
Włóczęga odchylił się do tyłu, opierając nogi o pobliską konsolę. Radośnie majtał dużym palcem u stopy wystającym przez dziurę w skarpetce.
– Jest to więc żywa pamięć… martwego kolesia? – podsumował Włóczęga.
– Martwego boga – poprawiła go Eris, kontynuując grzebanie w stertach śmieci zalegających na podłodze Wraku, statku Włóczęgi. Przerzuciła na bok resztki starego jedzenia, części Wróbla i pogubioną amunicję. – Aurasha, Osmowego Króla, Pana Kształtów i Pierwszego Nawigatorze Roju.
Podniosła spleśniałą kępę lodowcowej gwiazdnicy, trzymając ją jak najdalej od siebie. Zmarszczyła nos z niesmakiem. – Powiedziałeś, że w tym śmietniku masz skamieniałego czerwia Roju. Znajdź go.
– Jest gdzieś tutaj – zapewnił ją Włóczęga. – Jeśli choć trochę się zrelaksujesz, założę się, że sam się znajdzie. Myślałem, że będąc tak wybitną okultystką, sama na to wpadniesz.
Eris zignorowała jego zaczepkę i pchnęła stopą kolejną kupę śmieci. Spod stosu dobiegło ciche skrzeczenie i delikatny szelest. Usta Eris ułożyły się w cienką linię irytacji.
– Tak czy owak – kontynuował Włóczęga – gdy Oryks hulał w najlepsze… odzierając Pochwyconych ze wszystkiego, na czym mógł położyć swoje chciwe łapy… jego wspomnienia były zapisywane w Ciemności.
– Zostały wplecione w tkaninę naszej wspólnej metaświadomości – rozwinęła tę myśl Eris.
– Właśnie to powiedziałem! – wykrzyknął zbuntowany Światłodzierżca. – Później, gdy Strażnicy zabili Świadka, wspomnienia Oryksa połączyły się ze Światłem… tworząc Echo.
– Tak. Prawie tak właśnie było – ustąpiła mu Eris.
Odsuwając pobrudzoną eterem chorągiew, odkryła mały, kamienny posążek pulchnego, rybopodobnego stworzenia. Podniosła go do światła i uważnie mu się przyjrzała.
– To jest to. Chodźmy już stąd, zanim natrafię na coś bardziej szkodliwego niż twoje towarzystwo.
– Nie ma czegoś takiego – zachichotał Włóczęga. – Uwierz mi.