Classified Item
Bungie has the ability to expose information in the API that, for whatever reason, is not yet ready to be seen. We call these items "classified".
Sometimes classified items eventually are revealed to be real, in-game items. However, they are usually just junk data that made it into the API that isn't intended to be seen.
We include these items in the database solely to provide a complete view of what is in the API files. You should not take the presence of this item as a guarantee of something coming in a future update or attempt to analyze its presence too deeply. Doing so likely will only lead to disappointment.
This item is categorized as classified because:
- It is a dummy responsible for generating items purchased from vendors or obtained from opening engrams.
Special Perks
Stats
| Promień wybuchu |
|
50 | |
| Prędkość pocisku |
|
28 | |
| Stabilność |
|
42 | |
| Szybkość dobycia |
|
42 | |
| Prędk. przeładowania |
|
45 | |
| • Reload Time | |||
| Asysta celowania |
|
62 | |
| Generowanie amunicji |
|
48 | |
| Przybliżenie |
|
13 | |
| Lotna skuteczność |
|
12 | |
| Kierunek odrzutu |
|
58 | |
| Pocisków na min | 120 | ||
| Magazynek | 6 | ||
| Atak | 0 |
Curated Roll
Lore
Głośny bunt
Łupy ponownie rozdzielono na poczerniałym od bomb pokładzie.
Ithyks przykucnęła w gnieździe z poobcieranej stali i poskręcanych drutów, które zagracały jej kwaterę. Niepewnie zaciskała szpony na relikcie i nasłuchiwała.
Poobijany metal jej statku trzeszczał wokół niej. Nity skręcały się, stawiając opór otaczającej próżni. Ale nie było powodu do niepokoju – Ithyks zbudowała statek sama. Wykorzystywanie złomu nie było niczym nadzwyczajnym wśród Eliksni, ale dla Ithyks to było powołanie.
Po Huraganie jej załoga podążyła śladem pozostałości po nadgorliwych, źle przygotowanych statkach, które wyruszyły w pogoń za Wielką Maszyną. Gdy przetrząsała szczątki, metal jakby do niej przemawiał. Mówił jej, czym chce się stać. Szeptał jej swoje przeznaczenie.
Z czasem ona i jej statek rośli w siłę, wzmacniali się, posiłkując się resztkami tych, którzy przybyli wcześniej.
A teraz to – ten płat włóknistej czerni zawieszony w onyksowym pojemniku, nieustannie pulsujący wewnętrznym światłem – przemawiało do niej swoim własnym głosem.
Gdy wysilała się, by usłyszeć jego gorączkowe szepty, słowa mówiły o jej własnym przeznaczeniu – nie, o czymś większym: o przeznaczeniu wszystkiego.
Nie podobało jej się to, co te słowa obiecywały.