light.gg

OBRĘCZ MEDALOWA

Legendarne / Czarownik / Przedmioty klasowe / Warlock Bond

Twoja reputacja cię wyprzedza niczym zapach perfum na wietrze.

Źródło: Zawody Strażników 2022

Related Collectible

Lore

Obręcz medalowa

Twoja reputacja cię wyprzedza niczym zapach perfum na wietrze.

Prak'kesh i jego przebudzony ochroniarz, Tulnik, od godziny obserwowali tłumy obstawiających, którzy wchodzili i wychodzili z dzielnicy Eliksni. Najwyraźniej ten, kto podkradał im biznes, nabierał rozpędu.

Bukmacher dostrzegł drużynę ogniową Czarowników sunących ulicą niczym pachnący powiew perfum. Podszedł do nich ze swoim najbardziej rozbrajającym uśmiechem.

– Hej, wyście są Czarownikami, prawda? – Prak'kesh przybrał nieco prostacki akcent.

Lider, Władca cieni, wyciągnął dłoń i przywołał znikąd błyszczący kryształowy kostur. – Jak się tego domyśliłeś? – Uśmiechnął się ironicznie. Członkowie jego drużyny stanęli za nim w pozach wyrażających wyższość.

– To przez wasze… ech… fikuśne bransolety – odpowiedział Prak'kesh, wskazując na ramię Czarownika.

– To Obręcz celestynowa, prostaku – z przyganą sprostowała nabzdyczona Ostrze świtu.

– Nieźle! Właśnie żem przyszedł tu z Farmy – powiedział Prak'kesh, dalej odgrywając rolę rezolutnego kmiota. – Chcę obstawić, że Zawody Strażników wygrają Czarownicy, bo to oczywista, że wy jesteście najtwardszą i najgroźniejszą klasą. – Tulnik za nim udał napad kaszlu, aby zamaskować wybuch śmiechu.

– Jesteś sprytniejszy, niż na to wyglądasz – rzucił Władca cieni.

– Problem w tym – ciągnął Prak'kesh – że nie wiem, gdzie mam postawić zakład. Znacie tu jakiś bumelantów w okolicy?

Ostrze świtu przewróciła oczami. – Mówi się „bukmacherów”.

– Łał – odpowiedział Prak'kesh. – Ależ wy jesteście obeznani.

– Wystarczy, że pokażesz to jednemu z Upadłych – wtrącił Władca cieni. – Wskażą ci właściwą drogę. – Mówiąc to, wręczył Prak'keshowi kawałek papieru.

– A teraz z drogi. Musimy pomedytować nad naturą nie-istnienia, zanim upijemy się dziś wieczorem.

Trio minęło Prak'kesha, dostojnie krocząc w stronę Wieży. Bukmacher wykonał nieprzystojny gest w kierunku oddalającej się drużyny ogniowej i podszedł z powrotem do Tulnika. Spojrzeli na wizytówkę. Było gorzej, niż się obawiali.

Na papierze widniał emblemat wielkiego czarnego pająka.

Top
Loading...
No reviews, yet.