Special Perks
Stats
| Siła rażenia |
|
41 | |
| Zasięg |
|
37 | |
| • Damage Falloff | |||
| Stabilność |
|
52 | |
| Szybkość dobycia |
|
30 | |
| Prędk. przeładowania |
|
25 | |
| • Reload Time | |||
| Asysta celowania |
|
62 | |
| Generowanie amunicji |
|
32 | |
| Przybliżenie |
|
25 | |
| Lotna skuteczność |
|
10 | |
| Kierunek odrzutu |
|
80 | |
| Czas ładowania | 533 | ||
| Magazynek | 5 | ||
| Atak | 0 | ||
Curated Roll
Lore
Pogoń za burzą
Niebywała wściekłość.
Iskry sypały się, gdy tasaki zgrzytały o siebie. Ich przenikliwy świst odbijał się echem od ścian sali ćwiczebnej.
– Pół kroku za wolno – burknął Ghaul. – Gdyby to był prawdziwy pojedynek, mój następny cios by go zakończył.
Wciąż trzymając swoje ostrze, Caiatl uniosła przedramię, by otrzeć pot z czoła. – Podczas prawdziwej walki też tyle gadasz?
Ghaul roześmiał się. – Nie mam zwyczaju udzielać lekcji moim przeciwnikom. Nauka by się marnowała po moim ostatnim trafieniu.
– Być może zamiast tego mógłbyś ich zanudzać na śmierć. Cóż to byłby za koniec – śmierć od wykładu Primusa Duchów. Los, który wkrótce może spotkać mnie.
– Nuda jest dla tych, którym brakuje ambicji.
– Zatem przestań przynudzać i atakuj!
Ghaul zmierzył wzrokiem młodą dziedziczkę. Posiadała wrodzony talent. Cudowny instynkt do walki. Ale jej energia zawsze rozbłyskała jak supernowa. Wciąż musiała się wiele nauczyć, by mógł uczynić z niej wojowniczkę o niezrównanej zaciętości, czego pragnął imperator Calus.
– W swoim czasie – odparł Ghaul, odkładając broń i siadając. – Na razie odpoczniemy.
Caiatl burknęła coś pod nosem i usiadła obok niego. Pomimo milczenia Ghaul czuł jej niecierpliwość. Najwyraźniej nie była w stanie się odprężyć, by odzyskać siły.
– Twój szał jest jak niekontrolowany pożar – powiedział do niej. – Płonie nieprzerwanie, aż nie pozostaje nic poza popiołami.
– Kolejny wykład? – zakpiła Caiatl.
Ghaul zignorował zaczepkę i mówił dalej. – Zamiast tego musisz być wulkanem. Magmą powoli wzbierającą niepostrzeżenie pod powierzchnią. To uśpi wroga w fałszywym poczuciu bezpieczeństwa. Wtedy, gdy nadejdzie właściwa chwila…
– Wybucham – dokończyła Caiatl.
Ghaul uśmiechnął się. – Dokładnie.
Caiatl siedziała cicho, rozluźniwszy ramiona i przyswajając sobie tę naukę. Ghaul miał nadzieję, że się nie zmarnuje.