Classified Item
Bungie has the ability to expose information in the API that, for whatever reason, is not yet ready to be seen. We call these items "classified".
Sometimes classified items eventually are revealed to be real, in-game items. However, they are usually just junk data that made it into the API that isn't intended to be seen.
We include these items in the database solely to provide a complete view of what is in the API files. You should not take the presence of this item as a guarantee of something coming in a future update or attempt to analyze its presence too deeply. Doing so likely will only lead to disappointment.
This item is categorized as classified because:
- It is a dummy responsible for generating items purchased from vendors or obtained from opening engrams.
Special Perks
Stats
| Siła rażenia |
|
51 | |
| Zasięg |
|
50 | |
| • Damage Falloff | |||
| Stabilność |
|
43 | |
| Szybkość dobycia |
|
38 | |
| Prędk. przeładowania |
|
21 | |
| • Reload Time | |||
| Asysta celowania |
|
86 | |
| Generowanie amunicji |
|
32 | |
| Przybliżenie |
|
12 | |
| Lotna skuteczność |
|
25 | |
| Kierunek odrzutu |
|
91 | |
| Pocisków na min | 260 | ||
| Magazynek | 12 | ||
| Atak | 0 | ||
Curated Roll
Lore
Niepokonany
Góry należy pożerać po jednym kęsie.
Życie na obrzeżach Splątanego Brzegu było jak zawsze przygnębiające, jednak kilkoro pozostających tam Eliksni usłyszało raporty i wiedziało, że nadszedł czas, aby odejść.
– Daleko jeszcze do Keczu? – wysapał męt spod góry rzeczy załogi przywiązanych do jego pleców i zwisających z jego ramion.
– Już dawno byśmy tam byli, gdybyś nie zniszczył naszego ostatniego Szczupaka – warknęła na niego wandalka.
Nagle w powietrzu rozległ się cichy krzyk. Głośny i rozpaczliwy. Niemal dziecięcy.
Męt zatrzymał się w miejscu, nasłuchując. – Słyszeliście to?
Pobiegł dalej i znalazł samotne pisklę, pełzające głęboko w kraterze i zawodzące pieśń o porzuceniu.
– Pisklę jest… jest… otoczone przez ciemny eter! – wykrzyknął męt.
Wandalka chwyciła męta za kark. – Ty głupcze! Musimy ruszać! – krzyknęła.
Ale było już za późno. Dopadała ich gromada krwiożerczych widmowych Wzgardzonych, nie pozostawiając po nich nic oprócz krzyków milknących w oddali.
***
Samotny Legionista w niebieskim stroju podążał za dźwiękiem – krzykiem, który rozbrzmiewał w pustkowiu Splątanego Brzegu. Dźwięk stał się głośny i rozpaczliwy. Niemal dziecięcy.
Znalazł samotne pisklę, pełzające głęboko w kraterze i zawodzące pieśń o porzuceniu. Legionista ostrożnie zszedł do szczeliny. Pocieszył pisklę, które szybko do niego przylgnęło w mgiełce ciemnego eteru wirującego dookoła.
Z góry rozległ się okrzyk wojenny opadających widmowych Wzgardzonych. Legionista szybko rozprawił się z jednym z Widm i wepchnął granat w jego groteskową paszczę, po czym pchnął w stronę jego kamratów. Kiedy nastąpiła eksplozja, ochłapy całej grupy spadły na Legionistę i pisklę, które skuliło się za nim.
Ostatnie Widmo zaatakowało od tyłu, przygważdżając Legionistę do ziemi i wytrącając mu broń. Cuchnący potwór rzucił się do ataku, ale nagle zatrzymał się, wyjąc z bólu. Legionista odwrócił się i zobaczył, jak pulchne pisklę chwyciło nogę Wzgardzonego, wbijając zęby głęboko w jego ciało. Bez wahania sięgnął po broń boczną i celnie wpakował kulę w łeb Widma.
Z namaszczeniem wziął na ręce nietknięte młode, wytarł mu ściekająca ślinę i ryknął śmiechem.
– Właśnie posmakowałeś pierwszej z wielu swoich gór – jesteś teraz prawdziwym żołnierzem Kombinatu, maleńki!