light.gg

BEZSENNOŚĆ

Legendarne / Rocket Launcher

„Widzę naszą drogę naprzód, pełną rozpaczy i znoju, i przemierzę ją z radością w sercu”. – Sjur Eido

Classified Item

Bungie has the ability to expose information in the API that, for whatever reason, is not yet ready to be seen. We call these items "classified".

Sometimes classified items eventually are revealed to be real, in-game items. However, they are usually just junk data that made it into the API that isn't intended to be seen.

We include these items in the database solely to provide a complete view of what is in the API files. You should not take the presence of this item as a guarantee of something coming in a future update or attempt to analyze its presence too deeply. Doing so likely will only lead to disappointment.

This item is categorized as classified because:

  • It is a dummy responsible for generating items purchased from vendors or obtained from opening engrams.

Special Perks

Losowe cechy

Losowe cechy

Ten przedmiot ma losowe cechy.

Stats

Promień wybuchu
90
Prędkość pocisku
40
Stabilność
58
Szybkość dobycia
66
Prędk. przeładowania
33
Reload Time  
Asysta celowania
72
Generowanie amunicji
36
Przybliżenie
20
Lotna skuteczność
3
Kierunek odrzutu
58
Pocisków na min 15
Magazynek 1
Atak 0
Credits

Curated Roll

Not all curated rolls actually drop in-game. Learn more

Lore

Bezsenność

„Widzę naszą drogę naprzód, pełną rozpaczy i znoju, i przemierzę ją z radością w sercu”. – Sjur Eido

Sjur parska i kaszle, budząc się z głębokiego snu.

– Cała się ośliniłaś – powiedziała Mara, siedząc niedaleko na dywanie. Wokół niej rozłożone były pootwierane książki. Pozaginała rogi całego mnóstwa stron.

– Miałam sen – mówi Sjur, wycierając twarz wierzchem dłoni. – Widziałam cię na szczycie wielkiego, czarnego trójkąta. Rozerwałaś go w pół gołymi rękami.

– Mm.

– A ja byłam martwa, chyba. – Głośno strzeliła karkiem, przechylając głowę. – Albo... uwięziona? Jak w labiryncie. Byłam jednak już blisko znalezienia wyjścia.

– Mhm.

Sjur wstaje, by się rozciągnąć. Nie przeszkadza jej to, że Mara jej nie słucha. Niech czyta. – A z tobą była inna kobieta.

– Na trójkącie – odmrukuje Mara.

– Mm. Tak. Pomagała. Potem zjawił się twój brat i... – strząsnęła ramiona, marszcząc czoło w zamyśle. Sen zaczął umykać. – Powiedział „Tropaea”, albo może „tropikalny”. Mniejsza z tym.

Top
Loading...
No reviews, yet.