Classified Item
Bungie has the ability to expose information in the API that, for whatever reason, is not yet ready to be seen. We call these items "classified".
Sometimes classified items eventually are revealed to be real, in-game items. However, they are usually just junk data that made it into the API that isn't intended to be seen.
We include these items in the database solely to provide a complete view of what is in the API files. You should not take the presence of this item as a guarantee of something coming in a future update or attempt to analyze its presence too deeply. Doing so likely will only lead to disappointment.
This item is categorized as classified because:
- It is a dummy responsible for generating items purchased from vendors or obtained from opening engrams.
Special Perks
Stats
| Promień wybuchu |
|
50 | |
| Prędkość pocisku |
|
30 | |
| Stabilność |
|
42 | |
| Szybkość dobycia |
|
39 | |
| Prędk. przeładowania |
|
42 | |
| • Reload Time | |||
| Asysta celowania |
|
63 | |
| Generowanie amunicji |
|
29 | |
| Przybliżenie |
|
13 | |
| Lotna skuteczność |
|
11 | |
| Kierunek odrzutu |
|
58 | |
| Pocisków na min | 120 | ||
| Magazynek | 5 | ||
| Atak | 0 |
Curated Roll
Lore
Liturgia
Wygłodniały chór śpiewa w moich żyłach.
Tristak wył, odrywając głowę sprawiającemu kłopoty wandalowi. Pozostali więźniowie chowali się po kątach. Na jego zbroję kapał ciepły płyn z nadal drgających żuwaczek.
– Nikt z was nie jest godzien sztandaru Rodu Zbawienia! – Nawet inni wojownicy drżeli. Cywile szlochali lub wymiotowali, a beznadziejność ich sytuacji stawała się oczywista. – Walczyliśmy za WOLNOŚĆ! Walczyliśmy za SPRAWIEDLIWOŚĆ! A wy, tchórze, zdradziliście swój Ród!
W gardle Tristaka kipiała wściekłość. Jego zapał rósł, gdy pozostali więźniowie zacieśniali gromadę. Podmuch zimnego powietrza odchylił jego czułki do tyłu. Tristak nie wyczuwał niczyjej obecności za sobą, ale widział przerażone oczy współwięźniów wpatrzonych w coś wysoko nad jego ociekającym pancerzem.
– NIEODPOWIEDZIALNA MŁODOŚĆ PACHNIE SŁODKO, ALE JA WYEKSTRAHUJĘ TWÓJ PRAWDZIWY POTENCJAŁ.
Tristak nie odwrócił się. Nie chciał okazać strachu.
Jego szyja odchyliła się do tyłu.
Pojedynczy akord rezonował w jego odwłoku, a każda cząsteczka dostrajała się do jego gorzkiej tonacji. Melodyjna substancja odurzająca przenikała mięśnie Tristaka. Kakofonia, która następowała, napełniała go świeżą siłą, splatając się w harmonii z jego dudniącym pulsem.
– MÓJ SŁODKI TONIK CIĘ WZMOCNI. A TY ZROBISZ DLA MNIE JESZCZE WIĘCEJ.
Tristak wdychał nowe życie. Mgła jego starych ideałów rozwiewała się, gdy jego koncentracja stawała się wyostrzona. Więźniowie znów płakali, gdy szeroko otwierał swoje śliskie żuwaczki, aby upajać się ich smrodem. Cudownie.