Classified Item
Bungie has the ability to expose information in the API that, for whatever reason, is not yet ready to be seen. We call these items "classified".
Sometimes classified items eventually are revealed to be real, in-game items. However, they are usually just junk data that made it into the API that isn't intended to be seen.
We include these items in the database solely to provide a complete view of what is in the API files. You should not take the presence of this item as a guarantee of something coming in a future update or attempt to analyze its presence too deeply. Doing so likely will only lead to disappointment.
This item is categorized as classified because:
- It is a dummy responsible for generating items purchased from vendors or obtained from opening engrams.
Special Perks
Stats
| Siła rażenia |
|
20 | |
| Zasięg |
|
43 | |
| • Damage Falloff | |||
| Stabilność |
|
54 | |
| Szybkość dobycia |
|
55 | |
| Prędk. przeładowania |
|
54 | |
| • Reload Time | |||
| Asysta celowania |
|
47 | |
| Generowanie amunicji |
|
50 | |
| Przybliżenie |
|
14 | |
| Lotna skuteczność |
|
28 | |
| Kierunek odrzutu |
|
91 | |
| Pocisków na min | 900 | ||
| Magazynek | 37 | ||
| Atak | 0 | ||
Curated Roll
Lore
Qua Nilus II
Zawsze znajdzie się jakiś rynek.
Omar Saint Croix zszedł długimi, betonowymi schodami do silnie umocnionego bunkra pod Ostatnim Miastem. U ich dołu stała dwójka uzbrojonych Rdzawych. Surowy, żylasty mężczyzna z postrzępioną brodą siedział na taborecie za szklaną gablotą wypełnioną nożami.
– Czego szukamy? – zapytał.
Omar omiótł otoczenie spojrzeniem. Ściany bunkra obwieszone były od góry do dołu setkami egzemplarzy broni. Była wśród nich zmęczona życiem broń boczna Szczurzy król, pieczołowicie odrestaurowany karabin automatyczny Świetna fucha i wyrzutnia rakiet Lis z dwoma ogonami, z pierwszego wypustu. Nawet Telesto z umieszczoną powyżej wielką tabliczką z napisem „Nie dotykać”.
– Eee, peemki – Omar odpowiedział z ulicznym akcentem, który opanował przez lata prowadzenia tajnych operacji. – Czegoś, co wygląda groźnie.
– Chcesz zrobić wrażenie?
– Muszę pokazać, że traktuję sprawy poważnie.
Handlarz bronią skinął głową. Zdjął z pobliskiego stojaka kompaktowy pistolet maszynowy, sprawdził komorę i podał go Omarowi.
– Nie poznaję tego – powiedział Omar cicho.
– Nówka sztuka. Miłośnicy obcych w Wieży dopiero co je dostali – handlarz uśmiechnął się znacząco. – Świnie zawsze starają się nie dopuścić, by władza przeszła w ręce ludu. Wiesz, jak jest. Ale my mamy swoje sposoby.
– Nie są tacy źli – powiedział Omar, udając, że ogląda strzelbę. – W końcu wyeliminowali Ghaula, czyż nie?
– A skąd on się tu w ogóle wziął? Próbował ukraść tego gruchota, Wędrowca. Zatrzymali go tylko po to, żeby chronić własne zady. Własną nieśmiertelność – handlarz uśmiechnął się szyderczo.
Omar pomyślał, że nie będzie naciskać. – Chyba masz rację. Nie ma Wędrowca, nie ma Ghaula.
– Nie ma Piramid, nie ma cholernych, weksowskich oblężeń – perorował dalej sprzedawca. – Cholera jasna, nawet Upadli wróciliby, skąd przyleźli. Plugawe pasożyty. Musimy być gotowi.
– Gotowi na co?
– Na przejęcie tego zakichanego Miasta na powrót przez zwykłych ludzi. Ci z Wieży uważają nas za swoją własność. Ale coś ci powiem: czeka ich sroga nauczka.