Classified Item
Bungie has the ability to expose information in the API that, for whatever reason, is not yet ready to be seen. We call these items "classified".
Sometimes classified items eventually are revealed to be real, in-game items. However, they are usually just junk data that made it into the API that isn't intended to be seen.
We include these items in the database solely to provide a complete view of what is in the API files. You should not take the presence of this item as a guarantee of something coming in a future update or attempt to analyze its presence too deeply. Doing so likely will only lead to disappointment.
This item is categorized as classified because:
- It is a dummy responsible for generating items purchased from vendors or obtained from opening engrams.
Stats
| Obrona | 0 |
Lore
Kamizela atawistycznego bożka
„Logi statków nadprzestrzennych wskazują na to, że odwiedziła Wenus, Księżyc, Rafę i kilka miejsc na Ziemi. Jej ostatnią lokalizacją, zanim się poddała, był Mars”. – wyciąg z raportu bezpieczeństwa Straży Przedniej
KSIĘŻYC // OCEAN BURZ // K1: WSPÓLNOTA //
Wandal Upadłych pada na podłogę. Opary eteru unoszą się z wypalonej dziury w miejscu, gdzie kiedyś była jego twarz. Ciemnoniebieska krew skwierczy wokół rany.
– Czysto – Reed-7 woła ze szczytu metalowych schodów. Lufa jego karabinu fuzyjnego wciąż iskrzy energią ostatniego wystrzału. Gdy schodzi, Aisha podąża za nim, zarzucając na plecy swój karabin zwiadowczy.
– Wygląda na to, że zrywali kable ze ścian – zauważa, unosząc dłoń i z rozbłyskiem wywołując w powietrzu swojego Ducha, Dunyę. – Sprawdź tu systemy i upewnij się, czy nie robili czegoś innego.
– Wykonuję – świergocze Dunya i pędem frunie w stronę terminala komputera.
Aisha widzi, że świecące oczy Reeda utkwione są w eterze, który unosi się z ciała wandala. Zerka na Dunyę, a potem przemierza pomieszczenie i staje u boku Reeda. – Hej – mówi, kładąc mu dłoń na ramieniu. On otrząsa się gwałtownie z zamyślenia.
– Nic mi nie jest – kłamie, delikatnie się odsuwając. – Tylko… myślałem.
Aisha spogląda na zwłoki, a potem z powrotem na Reeda. – To nie to samo, co Shay zrobiła na Wenus. – Stara się być przekonująca, ale słowa brzmią jak wymówka.
– A czym to się różni? – pyta Reed ostrym głosem. – Te… oni zdzierali okablowanie ze ścian, Aisha. Nie próbowali nikogo skrzywdzić!
– Oni pierwsi otworzyli do nas ogień.
– Nawet nie próbowaliśmy z nimi pomówić! – krzyczy Reed.
– Aisha? – świergocze Dunya po drugiej stronie pokoju. Żadne z nich nie słyszy Ducha.
– Wybacz – mówi Aisha, unosząc ręce. – Miałam to zrobić przed czy po tym, jak rzucili we mnie granatem?
– Aisha? – Dunya odzywa się znowu, w jego głosie pobrzmiewa niepokój.
– Mogliśmy spróbować coś zrobić! Cokolwiek! – wykrzykuje Reed prosto w twarz Aishy. – Mogliśmy…
– AISHA!