Classified Item
Bungie has the ability to expose information in the API that, for whatever reason, is not yet ready to be seen. We call these items "classified".
Sometimes classified items eventually are revealed to be real, in-game items. However, they are usually just junk data that made it into the API that isn't intended to be seen.
We include these items in the database solely to provide a complete view of what is in the API files. You should not take the presence of this item as a guarantee of something coming in a future update or attempt to analyze its presence too deeply. Doing so likely will only lead to disappointment.
This item is categorized as classified because:
- It is a dummy responsible for generating items purchased from vendors or obtained from opening engrams.
Special Perks
Stats
| Siła rażenia |
|
90 | |
| Zasięg |
|
76 | |
| • Damage Falloff | |||
| Stabilność |
|
23 | |
| Szybkość dobycia |
|
30 | |
| Prędk. przeładowania |
|
35 | |
| • Reload Time | |||
| Asysta celowania |
|
48 | |
| Generowanie amunicji |
|
50 | |
| Przybliżenie |
|
50 | |
| Lotna skuteczność |
|
4 | |
| Kierunek odrzutu |
|
80 | |
| Pocisków na min | 72 | ||
| Magazynek | 3 | ||
| Atak | 0 | ||
Curated Roll
Lore
Następstwo
Wewnątrz lufy wyryte jest jedno słowo: „Sylvie-1”.
Czteroletni Eld nachylił się do boku Perilli-28 z na wpół zjedzonym, zapomnianym i rozpadającym się krakersem w małych rączkach.
– Czy wiesz, że byłam w Mieście w czasach Sześciu Frontów? Przebywałam tutaj już dość długo, ale wtedy jeszcze nie poznałam twojej pra-pra-babci.
– Wtedy jeszcze nie było Miasta – powiedział Eld z przekonaniem. – Było tylko błoto.
Perilla-28 roześmiała się. – Kiedy się tu pojawiłam, to było już prawdziwe miasto. Kiedy mury były gotowe, urządziliśmy największą imprezę, jaką kiedykolwiek widziałam. Myśleliśmy, że w końcu jesteśmy bezpieczni…
Zatrzymała się z ręką na delikatnych włosach Elda, zatopiona we wspomnieniach. Eld pociągnął ją za rękaw. – A co było potem?
– Potem chronili nas Strażnicy. Lepiej niż jakikolwiek mur.
Po odejściu Wędrowca w panoramie miasta pozostała dziura. Perilla spoglądała na nią.
– To właśnie robią. To jest to, co zawsze robią.
Eld przestał słuchać. Strząsał okruszki krakersów z rąk na sukienkę Perilli. – Ciociu – powiedział bardzo poważnie – chcę soczek.