Classified Item
Bungie has the ability to expose information in the API that, for whatever reason, is not yet ready to be seen. We call these items "classified".
Sometimes classified items eventually are revealed to be real, in-game items. However, they are usually just junk data that made it into the API that isn't intended to be seen.
We include these items in the database solely to provide a complete view of what is in the API files. You should not take the presence of this item as a guarantee of something coming in a future update or attempt to analyze its presence too deeply. Doing so likely will only lead to disappointment.
This item is categorized as classified because:
- It is a dummy responsible for generating items purchased from vendors or obtained from opening engrams.
Special Perks
Stats
| Siła rażenia |
|
33 | |
| Zasięg |
|
45 | |
| • Damage Falloff | |||
| Stabilność |
|
50 | |
| Szybkość dobycia |
|
45 | |
| Prędk. przeładowania |
|
47 | |
| • Reload Time | |||
| Asysta celowania |
|
46 | |
| Generowanie amunicji |
|
45 | |
| Przybliżenie |
|
17 | |
| Lotna skuteczność |
|
15 | |
| Kierunek odrzutu |
|
79 | |
| Pocisków na min | 600 | ||
| Magazynek | 64 | ||
| Atak | 0 | ||
Curated Roll
Lore
Ku pamięci
„Jestem z tobą, staruszku. Czy ci się to podoba, czy nie”.
Targe spojrzał na niebo, gdzie Wędrowiec unosił się wśród gwiazd. Wydawał się tak odległy i nietykalny, pomimo sosen wyrastających w jego stronę niczym postrzępione kolce. Ich przynajmniej można było dotknąć. Wydał z siebie westchnienie, jak miał w nawyku. Nie dlatego, że oddychał, ale ponieważ jego Strażnik zwykł wyrażać w ten sposób emocje. Czasami nawyki bliskich przyklejają się do nas niczym żywica. Żywica skapuje z drzewa na nieświadomą obudowę… Przylega do niej wtedy pył i nie sposób się go pozbyć. Klei się niemiłosiernie.
Usłyszał stłumione głosy dochodzące z chaty.
Targe mimowolnie wrócił myślami do broni. Czas zastygł. Poświęciłby wszystko, aby móc dać Zavali to, o co prosił. Przyjąłby tysiąc pocisków i zginąłby, aby przywrócić chłopakowi życie.
– Czemu nie? – spytał, patrząc na Wędrowca. – To ty ustalasz zasady. Zrobiłbym wszystko dla niego. Dlaczego jestem bezsilny?
Jak zwykle Wędrowiec nie odpowiedział.
***
Wiele żyć później Targe spojrzał na niebo – gwiazdy, które nie były gwiazdami, chmury, które nie były chmurami. Czegoś brakowało. Mało się nie zaśmiał na myśl o Wędrowcu z mniejszym Wędrowcem unoszącym się gdzieś w jego sztucznej atmosferze. To wyglądało na niedopatrzenie.
Usłyszał trzask ogniska. Za nim Strażnicy rozmawiali poważnym, lecz pełnym nadziei głosem o swoich triumfach i smutkach. Jeśli coś w Wędrowcu było prawdziwe, to było w tych głosach, czułej miłości, ogromnej tęsknocie i nieugiętej lojalności, które płonęły jaśniej niż ognisko.
Westchnął. Nawet tutaj z drzew kapała żywica.