Classified Item
Bungie has the ability to expose information in the API that, for whatever reason, is not yet ready to be seen. We call these items "classified".
Sometimes classified items eventually are revealed to be real, in-game items. However, they are usually just junk data that made it into the API that isn't intended to be seen.
We include these items in the database solely to provide a complete view of what is in the API files. You should not take the presence of this item as a guarantee of something coming in a future update or attempt to analyze its presence too deeply. Doing so likely will only lead to disappointment.
This item is categorized as classified because:
- It is a dummy responsible for generating items purchased from vendors or obtained from opening engrams.
Stats
| Obrona | 0 |
Lore
Wstęga pokusy
„Jeśli to jest złe, nie chcę, by ktoś mnie poprawiał”. – Yardarm-4, Tytan Kentarch 3
– Nie tak ma się skończyć ta historia – powiedziała Rekkana, na pierwszy rzut oka oszołomiona.
– To jeszcze nie koniec. Zwyciężymy. – Rekkana nie wyglądała na przekonaną. Yardarm-4 zmienił taktykę. – Posłuchaj, Lisbon się wstrzymuje. Boi się korzystać ze swoich nowych mocy. Więc w bezpośredniej walce mamy przewagę – liczebną i siłową.
– Nie.
– Nie?
– Lisbon się nie boi. Jest wściekły. Zdesperowany. Czuje się zdradzony – powiedziała Rekkana. Znów miała czysty wzrok. Rozglądała się po okolicy, wyglądając kolejnej zasadzki.
– ON czuje się zdradzony? – Co za absurd. – To on zwrócił się przeciwko nam!
– Tak, ale to dlatego, że nie widzi w nas swoich przyjaciół.
– Cóż, przynajmniej to się zgadza. Co się z nim stało? Wszyscy się na to zgodziliśmy. I spójrz teraz na nas!
Rekkana spojrzała na siebie, a potem na niego. – Czy postąpiliśmy słusznie?
Rekkana wątpi w siebie? To było zaskakujące. Musiał sprawić, by się skupiła.
– Oczywiście, że tak. I wrócimy do Miasta, i powiemy twojemu zakonowi, czego się dowiedzieliśmy. Ale najpierw musimy wydostać się z Czarnego Ogrodu. Słuchaj, nie musimy walczyć z Lisbonem. Ale jeżeli mamy uniknąć starcia, musimy wiedzieć, co planuje.
Rekkana przytaknęła.
– Okej, więc zaatakuje nas od tyłu czy zablokuje nam drogę? Powinniśmy spodziewać się kolejnych Weksów zmierzających w naszą stronę?
Rekkana zamknęła oczy. Jej oddech zwolnił. Yardarm-4 rozglądał się po okolicy, ale co jakiś czas zerkał na nią, by zobaczyć w jej oczach ruch charakterystyczny dla fazy REM.
Po kilku minutach jej oddech przyspieszył i otworzyła oczy.
– Nic z tego. Zbyt wiele możliwych ścieżek, by ustalić pewną drogę.
– W porządku. Pójdziemy tam, gdzie zaprowadzi nas wiatr – wymamrotał Yardarm-4.
– Co?
– Powiedziałem, że sami ustalimy drogę. Będziemy spisywać swoją historię, żyjąc nią.
Yardarm-4 uśmiechnął się, chociaż sam nie wierzył w ten uśmiech, a Rekkana udała, że nie słyszała tego, co powiedział najpierw.