Classified Item
Bungie has the ability to expose information in the API that, for whatever reason, is not yet ready to be seen. We call these items "classified".
Sometimes classified items eventually are revealed to be real, in-game items. However, they are usually just junk data that made it into the API that isn't intended to be seen.
We include these items in the database solely to provide a complete view of what is in the API files. You should not take the presence of this item as a guarantee of something coming in a future update or attempt to analyze its presence too deeply. Doing so likely will only lead to disappointment.
This item is categorized as classified because:
- It is a dummy responsible for generating items purchased from vendors or obtained from opening engrams.
Special Perks
Stats
| Promień wybuchu |
|
20 | |
| Prędkość pocisku |
|
58 | |
| Stabilność |
|
23 | |
| Szybkość dobycia |
|
25 | |
| Prędk. przeładowania |
|
26 | |
| • Reload Time | |||
| Asysta celowania |
|
36 | |
| Generowanie amunicji |
|
50 | |
| Przybliżenie |
|
13 | |
| Lotna skuteczność |
|
18 | |
| Kierunek odrzutu |
|
64 | |
| Pocisków na min | 150 | ||
| Magazynek | 5 | ||
| Atak | 0 |
Curated Roll
Lore
Akosmizm
Jak możemy przetrwać pustkę po absolucie?
W tle słychać było odgłosy Bazaru. Wydawały się elektryczne, gdy pulsowały wokół Sloane przechadzającej się między sprzedawcami podczas Święta Utraconych. Ludzka kobieta sprzedawała delikatną ceramikę obok tkaczy Eliksni, którzy prezentowali swoje misterne tkaniny. Były tam tace pełne nadziewanych fig i kubków z Eterowym Bzykiem. Bracus pilnował ognia pod rożnem. Opiekane mięso skwierczało z każdym obrotem, a bestie wojny zlizywały kapiący na podłogę tłuszcz. Dwoje korsarzy przebudzonych dzieliło się pieczonym karczochem, parząc sobie palce osmalonymi łuskami. Obok przebiegły dzieci ludzkie i Eliksni. Wiatr poniósł dalej ich śmiech i ćwierkot.
Wszystko to drażniło zmysły Sloane. Otoczenie wydawało się żałośnie obce i dziwnie niezrozumiałe. Tak wiele ją ominęło. Poczuła ściskający gardło smutek, gdy w jej polu widzenia pojawiła się kolczasta obudowa Ducha Roju. Sloane była zdumiona. Zanotowała w myślach jeszcze więcej pytań do Zavali.
Przed sobą dostrzegła Pijane Kluski Rehnpeira. Szyld był kojąco znajomy, więc na chwilę odetchnęła z ulgą.
Aisha i Shayura pomachały do niej od stolika. – Dotarłaś na miejsce – powiedziała Shayura z czułością w głosie.
– Ja też się cieszę, że tutaj jesteście – odparła Sloane. – Obie. – Aisha postawiła przed Sloane parującą miskę i drugą przed pustym krzesłem.
Aisha przesunęła wzrokiem za spojrzeniem Sloane. – Reed zawsze będzie mieć miejsce przy naszym stoliku – powiedziała Aisha. Shayura kiwnęła głową i uśmiechnęła się z pewnym napięciem. Aisha uścisnęła jej dłoń w geście pokrzepienia.
Sloane znowu przyjrzała się misce przed sobą. Zawijasy klusek i kawałki mięsa pływały w gęstym rosole, a złote żółtko jajka pływało w kapuście bok choy. Wpatrywała się w swój posiłek, jakby chciała zachować w pamięci każdą kluskę.
– Zamierzasz to zjeść czy namalować? – rozległ się wesoły głos za nią.
Sloane odwróciła się i zobaczyła stojącego obok Zavalę. Zaśmiała się cicho. – Ja tylko… czekałam… czekałam na to tak długo. Teraz, gdy to mam… nie chcę, by ta chwila się skończyła.
– Wiemy, co masz na myśli – powiedziała Aisha.
– Są też dobre wieści – żartował Zavala.
– Jakie?
– Możesz zamówić następną miskę.
Sloane uśmiechnęła się szeroko i uniosła do ust pierwsze kluski. Rozkoszowała się smakami umami, zaskoczona ich złożonością.
– I jak? – zapytał Zavala.
– Smakuje inaczej. Ale… wciąż jest dobre.
Wymienili się pełnymi zrozumienia spojrzeniami i Zavala uśmiechnął się do niej uspokajająco.