Stats
| Prędkość |
|
0 |
Related Collectible
Lore
Fantastyczny filigran
Każdy element doszlifowany do perfekcji.
Prywatna biblioteka Ikory to jej ucieczka od świata. Tylko nieliczni wiedzą o jej istnieniu; jeszcze mniej osób może przychodzić tu i wychodzić, kiedy chcą.
Dłoń w rękawiczce stawia papierową torbę na biurku obok Ikory, która podnosi wzrok. – Jak lunch?
Chalco przysuwa krzesło i opada na nie tak, że ich ramiona stykają się ze sobą. Wygląda na bardziej zmęczoną niż po niejednej misji w terenie. – Lunch był jego pomysłem, więc chyba już wiesz.
Ikora wyciąga rękę i jej palce odnajdują węzły napięcia na plecach Chalco. Z każdym rokiem jest ich więcej.
– Inteligentny. Sympatyczny. Ma poczucie humoru. Aklimatyzuje się. – Same komplementy, ale Chalco wygląda na nieszczęśliwą. – Rozmawiając z Orin, nie sposób było zapomnieć, że masz do czynienia z czymś naprawdę, dogłębnie obcym. Ale on jest taki... ludzki.
– Myślisz, że wybrali go po to, by uśpić naszą czujność. Bo mógł zbliżyć się do nas.
– Nie tylko do nas. Do ciebie. Pamiętaj, że ma w sobie cząstkę Dziewiątki.
Ikora nie raz podążała tym tokiem myślenia. – Pamiętam. Wierzę też, że to połączenie działa w obie strony.
Chalco unosi brew. – Sądzisz, że w Dziewiątce jest teraz cząstka Lodiego? To niekoniecznie dobra wiadomość.
– Wiem. – Ikora uśmiecha się, otwierając papierową torbę – pierożki, wciąż gorące, choć nieco poturbowane w drodze. Najprostsze jedzenie w Mieście jest tu największym luksusem. – Dlatego liczę na ciebie.
Chalco wzdycha, lecz wreszcie kąciki jej ust unoszą się. – Zawsze.