Classified Item
Bungie has the ability to expose information in the API that, for whatever reason, is not yet ready to be seen. We call these items "classified".
Sometimes classified items eventually are revealed to be real, in-game items. However, they are usually just junk data that made it into the API that isn't intended to be seen.
We include these items in the database solely to provide a complete view of what is in the API files. You should not take the presence of this item as a guarantee of something coming in a future update or attempt to analyze its presence too deeply. Doing so likely will only lead to disappointment.
This item is categorized as classified because:
- It is a dummy responsible for generating items purchased from vendors or obtained from opening engrams.
Stats
| Obrona | 0 |
Lore
Skrzydlata dyscyplina
Dwugłowy feniks walczący sam ze sobą reprezentuje Strażników, którzy wzmacniają się nawzajem w Tyglu.
OPOWIEŚĆ Z TYGLA
CZĘŚĆ PIERWSZA Z TRZECH
– Pokonałem cię w uczciwej walce – powiedział Cayde. – Nie próbuj nigdy...
Podniósł dłoń, by zamachać palcem przed nosem Shaxxa.
– ...przegonić moich złotych pistoletów.
– To był błąd taktyczny. Następnym razem się nie powtórzy – pokręcił głową Shaxx.
– Następny raz nie ma znaczenia. Przegrałeś dziś, i dziś jesteś mi dłużny.
Tytan przeszywał Łowcę wzrokiem, ale nie powiedział nic, zaciskając pięści. Cayde zignorował go i odwrócił się w stronę opustoszałego pola zakurzonych głazów. Krążyła tam duża grupa dzieci, a mniejsze grupki wpadały na siebie z wrzaskiem. Przez chaotyczne morze miniaturowych ludzi przedzierało się kilku przedstawicieli starszyzny.
– Cóż to takiego? Co się dzieje? – zapytał nieznoszącym sprzeciwu głosem Shaxx.
– W tym Mieście są dzieci. Dzieci, które muszą zostać wewnątrz strefy bezpieczeństwa.
Strażnicy obserwowali chłopca, który wspiął się na największy głaz w zasięgu wzroku – miał jakieś półtora metra wysokości – i zaczął wyć do nieba.
– Oczywiście będą trochę wariować. Rodzice przyprowadzają ich co miesiąc na to pole – pomyślałbyś, że je jakoś nazwą – i pozwalają im się wyszaleć. Lepiej, żeby się trochę poobijali, niżby mieli wspinać po murach Miasta.
Shaxx nadal się na nich gapił.